czwartek, 5 października 2017

Czeczenia. Ogrody islamu



Meczet Serce Matki w Arghun
Pobyt w Czeczenii to właściwie szereg epizodów, które pozwalają się nanizać na sznur różnych opinii i wrażeń, ale nie oddają one, co oczywiste, całej prawdy o tej kaukaskiej republice.

Program wyprawy w ramach press-tour na Północny Kaukaz był ułożony tak, że czasu na indywidualne zwiedzanie czegokolwiek praktycznie - nie było. Tak w stawropolskim Piatigirsku, jak i w czeczeńskim Groznym. Ale to nie oznacza, że nie udało mi się z tego wyjazdowego reżimu wyłamać i zastosować swój własny kod zwiedzania.

Decydując się na ten wyjazd postawiłam przed sobą kilka pryncypialnych celów, które z większym czy mniejszym skutkiem, udało mi się zrealizować. 
Poza konfrontacją oficjalnej strategii wdrażania polityki narodowościowej Rosji z rosyjską rzeczywistością na Kaukazie, do czego starannie się przygotowałam, moim drugim, równie pryncypialnym celem było - poznanie bliżej islamu i jego funkcjonowanie w realnych warunkach, jakie istnieją na Północnym Kaukazie. 

I chodziło tu nie tylko o sferę polityczną czy społeczną, a nawet gospodarczą, ale też kulturową, np. w architekturze czy sztuce.

Ogród wokół meczetu
Bez ciebie, cyprysie wyniosły, 
z różą i grzęda – co robić?
   Jak ścierpieć loki hiacynta?  
   Z czarami lilii co zrobić?  

W zbiorach domowej biblioteki, poza biografią świętej księgi mahometan - Koranu, pióra Bruce Lawrence, profesora islamistyki na Uniwersytecie Duke, mam też książkę niezwykłą - zbiór "Pieśni miłosnych" Hafiza, perskiego poety z XIV w. w przepięknym tłumaczeniu Władysława Dulęby (Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1979). 
Widok na ogród, meczet i bloki mieszkalne w Arghun
I w niej po raz pierwszy zetknęłam się z islamskim ogrodem, jego cyprysami, różami, hiacyntami, liliami…,  jego zniewalającą pięknością, która może być tylko tłem dla miłości, o której pisze perski poeta. Z biografii Koranu dowiedziałam się między innymi, że cmentarz islamski w Medynie nosi miano Dżannet al-Baki (Ogród Wieczności).

Jadąc na Północny Kaukaz wiedziałam, że w zasięgu kultury islamskiej mogę spotkać przepiękne ogrody, które łączą tradycyjną sztukę ogrodową państw zdominowanych - ze sztuką arabską. Wiedziałam już, że mają one zazwyczaj kameralny charakter, są wkomponowane w dziedzińce zespołów mieszkalnych lub sytuowane na precyzyjnie komponowanych platformach widokowych. Zazwyczaj tarasowate, zdobione kwietnikami i okładzinami ceramicznymi, z wyszukaną kolorystyką, bujną zielenią, drzewami. Wiedziałam również, że duże znaczenie mają w nich różne fontanny i kaskady wodne.

Ogród przed meczetem
Powiedział o świcie ptak polny
do świeżo budzącej się róży:
  Nie pysznij się, wiele w tym sadzie
  kwitnie podobnych do ciebie!

Oczywiście miałam przed oczami słynne ogrody Samarkandy, ogrody Grenady: Alhambrę i Generalife, ogrody przed pałacem w Bagdadzie, w Bucharze, w pobliżu Śrinagaru czy w Agrze, znane z w filmów, zdjęć i wydawnictw National Geographic.

Czeczenia nie zawiodła oczekiwań, sama stolica republiki,  Grozny - jest szalenie barwna swoimi zieleńcami, kwiatami i ogrodami. 
Ale na taki typowy, tradycyjny islamski ogród trafiłam w Arghun, kilka kilometrów na wschód od Groznego - przed meczetem Serce Matki im. Aimani Kadyrowej, ku czci żony pierwszego prezydenta Republiki Czeczeńskiej. 
Meczet jest nowiutki, otwarty niedawno, 16 maja ub. roku. Zaprojektował go turecki architekt Denis Bajkan. Zbudowany w stylu high-tech, jest pierwszym meczetem na terenie Rosji, wykonanej w nowoczesnej formie. W dzień, w zależności od pogody, sklepienia meczetu zmieniają odcienie kolorów — od jasnoszarego do turkusowo-niebieskim. W nocy meczet i okolice oświetlają kolorowe lampy i reflektory.

Meczet Serce Matki i jego ogrody
Ściany meczetu wykończono pięknym marmurem. Owalne sklepienie głównej sali modlitewnej wieńczy kopuła o wysokości 23 metrów i średnicy 24 metrów. Powierzchnia meczetu wynosi blisko 7 tys. m kw. Na kopule meczetu grawerowano w złocie imiona Boga.
Nad kopułą meczetu wznoszą się trzy minarety o wysokości 55 metrów.
Strumień w ogrodzie przy meczecie

Wzdłuż tarasu, jaki prowadzi od głównego wejścia spływają dwa strumienie, tworząc zarybiony stawik, po którym pływają łabędzie. Wokół świątyni posadzono w kwartałach ogrodowych około 100 gatunków drzew owocowych.

Piękno ogrodu na tyle mnie zniewoliło, że nie zwiedzałam meczetu od wewnątrz, ale udało mi się zerknąć do niego przez otwarte drzwi.
Niestety nie udało mi się natomiast zobaczyć w samym Groznym ... Ogrodu Dziennikarzy.
***

W tekście wykorzystano dwa z wierszy miłosnych Hafiza, związanych z urokami ogrodów.

 Arghun, 16 września 2017r. 


Przybyłam, zobaczyłam, oniemiałam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz